Na giełdzie w końcu zaświeciło słońce, ale nie dla wszystkich

tekst redakcyjny

tekst redakcyjny

  |  
Branża elektrotechniczna w styczniu 2019

Po pięciu miesiącach spadków, Indeks Branży Elektrycznej, odzwierciedlający notowania giełdowych spółek z branży elektrotechnicznej, w styczniu 2019 roku wzrósł – i to o okazałe 7 proc., bijąc przy okazji rynek (WIG zyskał 4,6 proc.). To konsekwencja ogólnej poprawy na rynkach akcji, ze szczególnym uwzględnieniem segmentu małych spółek.

Za wcześnie, by spekulować, czy odbicie jest trwałe, faktem jest jednak, że polska gospodarka zaczęła hamować (najświeższe dane o dynamice PKB w IV kwartale 2018 r. mówią o wzroście o 4,9 proc. – w poprzednich kwartałach gospodarka pędziła w tempie ponad 5 proc. rocznie), a problemy z rosnącymi kosztami energii i wynagrodzeń nie zmniejszyły się. Na razie jednak inwestorzy-optymiście osiągnęli przewagę, a w styczniu w górę poszły notowania zdecydowanej większości firm.

Niemal o 50 proc. urósł kurs Grodna, mimo że ze wstępnych danych finansowych za trzy kwartały roku obrotowego 2018/2019 (od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 r.) wynika, że choć przychody wzrosły w tym okresie o 13 proc. do 368,6 mln zł, to EBITDA spadła o 1 proc. do 13,55 mln zł, zysk operacyjny zmniejszył się o 6 proc. do 9,98 mln zł, a zysk netto o 9 proc. do 6,94 mln zł.

“Wzrost skonsolidowanych i jednostkowych przychodów w analizowanym okresie był rezultatem m. in. rozwoju sieci sprzedaży oraz oferty asortymentowej i usługowej. Na wzrost sprzedaży wpłynęła również poprawa koniunktury w branży budowlano-montażowej w okresie, którego dotyczą dane. Wpływ na spadek pozycji wynikowych miały niższe wyniki odnotowane w III kwartale roku obrotowego 2018/19, będące głównie rezultatem poniesionych kosztów w zakresie prowadzonych działań akwizycyjnych” – podano.

Czytaj Informacje z rynku oświetleniowego

O ponad 20 proc. urósł kurs Sonelu. Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, ale Foxytech, spółka zależna, która przez długi czas nie była w stanie pozyskiwać kontraktów i była nierentowna, zawarła umowę z firmą Tauron Dystrybucja na dostawę statycznych, bezpośrednich, 1- fazowych liczników energii elektrycznej za 12,7 mln zł netto. Umowa przewiduje prawo opcji polegające na możliwości zwiększenia zamówień, a dostawy mają być realizowane od lutego do grudnia 2019 r.

Tymczasem Vigo System ma spore szanse na otrzymanie 6 mln zł z funduszy unijnych na wdrożenie opracowanej w ramach projektu „Narażenia” technologii produkcji chipów detekcyjnych. Całość projektu opiewa na 23,2 mln zł i będzie on realizowany do 30 czerwca 2021 r. Vigo do tego czasu m.in. rozbuduje halę produkcyjną.

„Mając na uwadze wartość uzyskanego dofinansowania spółka ocenia, iż będzie ono miało istotne znaczenie z punktu widzenia sytuacji finansowej, realizacji strategii i perspektyw rozwoju emitenta” – podało Vigo, które na razie wyników za IV kwartał 2018 r. nie podało.

Zrobił to natomiast LUG, który jednak rozczarował inwestorów. Producent opraw oświetleniowych co prawda zanotował w czwartym kwartale 2018 r. rekordowe przychody, przekraczające 50 mln zł (to o 27,7 proc. więcej niż przed rokiem), ale zyski spadły. Wynik EBITDA, a więc operacyjny powiększony o amortyzację, spadł o 27 proc. do 3,65 mln zł, spółka zanotowała tez stratę netto w wysokości 0,7 mln zł. Przed rokiem było 2,8 mln zł straty, po trzech kwartałach zysk przekraczał 5 mln zł. Ryszard Wtorkowski, prezes spółki, stratę tłumaczy „jednorazowym zdarzeniem”, jakim był kontrakt o dużym wolumenie, ale który zrealizowano na ujemnej marży (czyli ze stratą) „z powodu splotu niemożliwych do przewidzenia czynników zewnętrznych”. Zaliczono do nich stałą, zakontraktowaną cenę, a także niespodziewane koszty, które „istotnie naruszyły rygorystyczne ramy finansowe projektu”. O który kontrakt chodzi, nie sprecyzowano, nie wyjaśniono też, dlaczego takie zdarzenie uznano za jednorazowe (wszak nierentowne kontrakty to codzienność biznesowa), faktem jest jednak, że bezpośrednio wzrost kosztów z tego tytułu podliczono na aż 5,7 mln zł. Zasygnalizowano także wzrost presji płacowej w III i IV kwartale 2018 r., ale to kwestia dotycząca niemal całej branży (i gospodarki).

O niemal 14 proc. odbiły notowania ZPUE. Kurs w górę pchnęła informacja o zwiększeniu zaangażowania przez PKO Otwarty Fundusz Emerytalny. Kontroluje on 6,58 proc. akcji, które dają prawo do 5,11 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Funduszu liczy być może na powrót spółki do wypłacania dywidend po roku przerwy.

Na pewno dywidendę wypłaci natomiast Apator, co zapowiedział już prezes spółki Mirosław Klepacki. W grudniu ubiegłego roku na konta akcjonariuszy trafiła już zaliczka w wysokości 0,40 zł na akcję, całkowita wartość premii szacowana jest natomiast przez zarząd na 1,2 zł na akcję. Polityka dywidendowa spółki zakłada przeznaczenie do 75 proc. zysku na dywidendę. Według prognoz zarządu, zysk za 2018 r. ma wynieść 65-70 mln zł.

O takich zyskach zapomnieć mogą na razie akcjonariusze Elektrobudowy, której zarząd zmaga się z nie lada problemami – w listopadzie ubiegłego roku PKN Orlen zażądał od spółki zapłaty 29 mln zł kar umownych w związku z realizacją instalacji metatezy w Płocku. W grudniu fiński sąd zasądził zapłatę przez spółkę 8 mln EUR na rzecz Fińskiego Związku Zawodowego Pracowników Branży Elektrycznej (spółka zapowiedziała apelację), a jakby tego było mało, w lutym Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu złożyło pozew, w którym domaga się od Elektrobudowy i ZUE ok. 20,2 mln zł z odsetkami, w związku z budową zajezdni tramwajowej Franowo. W opinii Elektrobudowy powództwo jest bezzasadne.

Indeks Rynku Elektrycznego styczeń 19

Kamil Zatoński

Zaprenumeruj Rynek Elektryczny. Zobacz więcej